Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Zmniejszy ból i pozwoli mu zasnąć. To rzekłszy, wyszedł, zostawiając Maris i S'Relle z Valem. To zrobili lotnicy, prawda? płaczliwym tonem zapytała S'Rella, gdy usiadły w zadymionym pomieszczeniu, w którym paliła się świeczka. Złamano rękę i nogę po jednej stronie gniewnie zauważyła Maris. To wygląda na robotę lotnika. Nie sądzę jednak, żeby któryś z nich mógł tego dokonać osobiście, ale podejrzewam, że to lotnik zlecił pobicie. Nagle wpadł jej do głowy pewien pomysł. Podeszła do zakrwawionej garderoby Vala w kącie i uważnie ją przetrząsnęła. Hmm. Tak myślałam. Nie ma jego noża. Może go zabrali albo wypadł Valowi z ręki. Mam nadzieję, że pociął napastnika, kimkolwiek on był powiedziała S'Rella. Myślisz, że to zrobił Corm? Przecież Val miał jutro zabrać mu skrzydła. Dzisiaj ze smutkiem zauważyła Maris, spoglądając na okno. Po wschodniej stronie nieba zaczynało świtać. Jednak nie sądzę, żeby to był Corm. Oczywiście Corm zniszczyłby Vala z wielką chęcią, gdyby tylko mógł, ale on uczyniłby to zgodnie z prawem.

(Reklama: )
