Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Składała się z dwóch wysokich drewnianych tyczek, mierzących po kilkanaście metrów i wbitych w piasek w odległości piętnastu metrów. Do czubków tyczek była przywiązana lina. Żeby zdobyć punkty, lotnik musiał przelecieć przez bramę. Było to dość łatwe, ale następna brama znajdowała się zaledwie kilka metrów dalej, na plaży, i to nie w prostej linii, toteż zawodnik musiał błyskawicznie skręcić, żeby w nią wlecieć. Ponadto druga brama była trochę mniejsza tworzyły ją nieco krótsze tyczki, które ustawiono bliżej siebie. Kolejne odcinki również nastręczały sporo trudności; z mielizny trzeba było wracać na ląd, to zaś wymagało gwałtownego manewrowania skrzydłami, a każda brama była mniejsza od poprzedniej. Tyczki ostatniej, dziewiątej bramy miały zaledwie po dwa i pół metra wysokości, a odstęp między nimi wynosił tylko nieco ponad sześć metrów, podczas gdy rozłożone skrzydła lotnika były szerokie na sześć metrów.

(Reklama: )
