Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Val! krzyknęła z płaczem S'Rella. Dotknęła czoła mężczyzny, a wtedy on cofnął rękę i usiłował do niej coś powiedzieć. Maris podeszła bliżej. Val mocno przyciskał S'Relle lewą ręką i ciągnął ją ku sobie, ale jego prawe ramię nadal bezwładnie spoczywało na prześcieradle, a w dodatku utworzyła się pod nim kałuża krwi. Ramię było dziwacznie wykręcone, a kurtka podarta i zakrwawiona. S'Rella uklękła po prawej stronie i delikatnie dotknęła obolałej kończyny. Val krzyknął tak głośno, że S'Rella odskoczyła z przerażeniem. Dopiero wówczas Maris zauważyła, że ze strzępów odzieży sterczy kość. Raggin stał w drzwiach i obserwował całą scenę. On ma złamane ramię, nie dotykajcie go powiedział bo będzie wył. Szkoda, że nie słyszałyście, jak wrzeszczał, kiedy go tu wnosiłem. Myślę, że nogę też ma złamaną, ale nie jestem tego pewny. Val uspokoił się, ale nadal oddychał nieregularnie, odczuwając wyraźny ból. Maris dźwignęła się na nogi. Dlaczego nie wezwałeś uzdrowiciela? zapytała Raggina. Dlaczego nie dałeś mu żadnego środka przeciwbólowego? Raggin cofnął się zdziwiony, jakby tego rodzaju pomysły nigdy dotąd nie przychodziły mu do głowy. Przecież sprowadziłem ciebie, prawda? A kto zapłaci temu uzdrowicielowi? On na pewno nie. Nie ma tylu pieniędzy.

(Reklama: )